czwartek, 9 maja 2013

Ołł... Najpiękniejszy moment z 524 odcinka:



Ochh ta ręka Piotra na ramieniu Hany - To takie piękne<3
Ja chcę tego więcej.


A tutaj Wspomnienie Hany z Operacji...

Kocham to <3






Opowiadanie 1 - Część 4


Część  4.
Wszyscy są już w mieszkaniu Hany.  Nagle zjawia się Goldberg. Oczywiście, nikt nie wie o co chodzi.
- Co się tutaj dzieje ? – powiedziała Hana gdy ujrzała tłum ludzi u siebie w mieszkaniu.
- Chciałbym ci coś powiedzieć – wyznał Gawryło.
- Piotr, tylko tego nie spieprz. – Szepnął mu do ucha Witek.
- *Piotr klęka*. Hana, jesteś dla mnie bardzo ważna. Kocham cię. * Otwiera pudełeczko* Wyjdziesz za mnie?!
- … tak  * uśmiech Hany*
Wszyscy goście są szczęśliwi. Zrozumieli, ze źle ocieniali Piotra.  Jedynie Zapała wyszedł z mieszkania Goldberg nie żegnając się z nikim.
- Piotr, co z nim ? Mógłbyś sprawdzić ?
- Oczywiście. Już idę. – Piotr wybiega z mieszkania pozostawiając gości z Haną.
Piotr łapie Przemka który wściekły wraca z kolacji.
- Hej Przemek nie denerwuj się.
- Wiesz, mam cie dosyć. Wszędzie się pchasz. Tylko zrujnujesz jej życie.
- Proszę cię. Kochamy się a ty nam nie przeszkodzisz…  Chodź do nas. Hana….  – w tym momencie przewał mu przyszły szwagier.
- Skoro cie kocha to teraz mnie nie potrzebuje. Wybacz ale nie mam ochoty na dyskusje z tobą. Jesteś… jesteś po prostu komiczny. Nie rozumiem, dlaczego ona wybrała akurat ciebie?!
- Masz racje. Nie będę z tobą rozmawiał. Ale co mam powiedzieć Hanie?!  Czemu wyszedłeś bez słowa ?
- wymyśl  coś. Ty dobrze kłamiesz.
<Piotr wraca do ukochanej. Jest już dosyć późno więc goście już się rozeszli.>
- Kocham cie.
-Niewątpliwie, ja ciebie też. Piotr, co powiedział ci Przemek ?
- Skarbie , nie myślmy teraz o nim. Nie możemy się cieszyć sobą wzajemnie ? 
- no tak… ale wiesz, ze nie mogę stracić mojego braciszka.  – powiedziała Hana
- Skoro nalegasz. Powiedział, że nie chce nam przeszkadzać.
- Trudno. Nie będę się nad nim żalić. Przecież mam z czego się teraz cieszyć .
*szept do ucha Piotra* Pierścionek jest wspaniały.  Dziękuję.
- mhmm… - Piotr uśmiechnął się i pocałował Hanę.
- Jestem trochę zmęczona. Nie obrazisz się, jak się położę ? Dyżur był wyczerpujący.
- Czuł bym się pewniej, wiedząc, że jesteś blisko mnie. Położył bym się z tobą ale muszę przejrzeć jeszcze papiery jednego pacjenta.
- Idę wziąć prysznic i i się położę.  Zaczekaj na mnie w sypialni.
- a mogę z tobą ?
- *smile Hany*. Wolałabym nie. 
CDN.
Piotr jest zajęty. Nie chciał spowodować wypadku samochodowego więc poprosił mnie o odebranie…  A gdybyś chciała wiedzieć więcej, to nie mamy przed sobą żadnych tajemnic.
- nie ściemniaj. Powiedz kochanemu tatusiowi, że Tosia chce się z nim zobaczyć.
-Skoro nalegasz. Ale on o tym wie. Miał do ciebie dzwonić… ale widzę, że ty – dobra mamusia się znalazłaś.
Hana nie usłyszała już odpowiedzi na ostatnio wypowiedziane słowa. Magda rozłączyła się.
- Piotr, nie mam nic przeciwko Tosi… a wręcz przeciwnie. Chciała bym ja bliżej poznać. Zaproś ja na weekend do siebie. Zabierzemy ją do zoo… Wesoło spędzimy czas.
-Wiem, wiem Hana… Ale zrozum, dla Magdy wszystko, co robie dla dobra Tosi ją denerwuje. Ona tego nie docenia. Dla niej powinienem być ojcem na stałe albo w ogóle …
Cdn .

Opowiadanie 1.- Część 3:


Część 3.
Gdy dojechali do domu Hany, pod jej drzwiami spotkali Przemka.
- Cześć braciszku. Co ty tutaj robisz?  Chyba nie stoisz tutaj długo?
- Przyszedłem oddać ci twój aparat. – Powiedział Przemek i odciągnął Hanę kawałek do tyłu żeby Piotr nie usłyszał.  – Co ty robisz? Przecież wiesz, że to nie jest facet dla ciebie? Co się stało z Jamesem ?
- Przemek, pozwól, że to ja będę decydować co robię ze swoim życiem?! Już dawno jestem pełnoletnia. Nie potrzebuje nadzoru. Poradzę sobie…
- Ale uważaj na niego. To fałszywy typ.
- Tylko  nie z takimi tekstami proszę. – Przemek usłyszał zza pleców głos Piotra.
- Widzisz Hana… Zastanów się co robisz. Proszę!?
- Nie potrzebuję twoich rad. Każdy mówi mi to samo. Wybacza ale ja i Piotr się kochamy i nie zamierzam być niedowartościowana przez to, że związałam się akurat z nim. Przemek ja wiem, że jest ci ciężko po stracie Ludmiły  ale ja straciłam swojego męża i potrafię ułożyć sobie życie na nowo. Chcę być w końcu szczęśliwa.
- Wiesz, nie będę tego słuchał. Trzymaj aparat. Ja mam jeszcze kilka spraw do załatwienia. Cześć.  – Przemek pożegnał się z Haną i odszedł.
- Na razie.
- Ja już dłużej tego nie wytrzymam. Każdy mi mówi to samo.  Piotr zrób coś wreszcie.
- Pozwól, że się wszystkim zajmę.  Tylko daj mi tylko czas…
- Nie wiem czy będę w stanie tak długo czekać - *smile* . Wchodzą do Mieszkania.
Po południu Hana jedzie do szpitala. ( wieczorem ma dyżur więc wróci ok. 20:00 )
W czasie gdy Hana pracuje, Piotr dzwoni do Leny, Witka, Trettera, Agaty ,Przemka i Wiki. Chce ich zaprosić na Wspólną kolację. 
CDN. 

Opowiadania 1 - Część 2.


< Chyba nie muszę pisać co było dalej ?! >
2.
Hana obudziła się pierwsza. Spojrzała przez chwilę na Piotra po czym wstała  i poszła do kuchni.
Zaczęła robić śniadanie.
- Hana… jesteś – usłyszała z sypialni.
- Oczywiście. A co myślałeś, ze to tylko sen… O nie. Tak łatwo się mnie teraz nie pozbędziesz.
Piotr ubrał się i przyszedł do kuchni.
- O… widzę, że robisz śniadanko. – Powiedział łapiąc Hanę za biodra.
- tak. Rewanżuję się… ale nie przyzwyczajaj się. Następnym razem twoja kolej
- Dobrze, dobrze. Przecież będę musiał się jakoś angażować.
- Niewątpliwie. 
- Tylko proszę cię, jedz szybko bo spóźnimy się do pracy… W sumie to masz jeszcze 20 minut- Powiedziała ukochanemu podając kanapki.
- To ja mam 20 minut? Ja jestem gotowy. A z tego co widzę to pani doktor  jest jeszcze w piżamie
-Chyba mnie nie doceniasz?! 
- Dobra, dobra. Daj buziaka i leć się ubierać a ja przez ten czas  zjem śniadanie.
Godzinę później ; Piotr zaprasza Hanę na kolację… ze śniadaniem
- Właściwie to chciałem cie zaprosić do mnie na kolację. –powiedział Piotr .
-Ze śniadaniem?! - *Śmiech Hany*
      Wieczorem po cesarce Hana przyjeżdża do domu Piotra.
- Jestem. Nie czekasz na mnie zbyt długo?
- W zasadzie to dopiero przygotowałem kolację.
-Mhmmm…. *uśmiech Hany*
Jedzą, jedzą…. Gdy skończyli, Hana spojrzała na komodę. Podeszła w jej kierunku.
- Tosia… Jest do ciebie podobna.
- … A może obejrzymy jakiś film?
- A jaki konkretnie masz na myśli? Komedie romantyczną.? Jeśli tak, to ja nie mam nic przeciwko.
- Jasne. Jeśli chcesz to obejrzymy komedie.
W trakcie filmu Hana usypia na ramieniu Piotra. On bierze ja na ręce i zanosi do łóżka. Całuję…
Hana rozbudzona otwiera oczy…
- Już koniec? Sądziłam, ze to dopiero początek….
-*smile Piotra* Ale ja jeszcze nie zacząłem .
   Śmieją się….  Nagle zaczęli poważnie rozmawiać.  Mówili o wszystkim – o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Żałowali, śmiali się i całowali. Nagle Gawryło wyznał Hanie:
- Kochanie, jesteś dla mnie bardzo ważna. Nie chcę cię stracić. Raz już to zrobiłem. Chciałbym to cofnąć ale się nie da. Jesteś dla mnie czymś wyjątkowym.
-Mam to uznać za komplement? … Kontynuuj dalej.
- Uznawaj to, za co chcesz. Ja będę dalej mówił co mi się w tobie podoba… Masz piękne włosy, kocham twoje spojrzenie. Jesteś jak szwedzki ideał kobiecości.
-Pozwól, że teraz ja coś powiem. Kocham cię takiego jakim jesteś. Takiego jakiego cię poznałam., pomocnego, spontanicznego, energicznego. Zawsze cię będę kochać. Niewątpliwie zawsze.
Przytuleni idą spać. Gdy budzą się rano jedzą śniadanie i jadą na zakupy.  W drodze do domu do Piotra dzwoni telefon. Hana odbiera.
-Słucham?!.
- No proszę, Gawryło ma nową sekretarkę… - W komórce Hana usłyszała Głos Magdy
- Przepraszam ale Piotr jest zajęty. Nie chciał spowodować wypadku samochodowego więc poprosił mnie o odebranie…  A gdybyś chciała wiedzieć więcej, to nie mamy przed sobą żadnych tajemnic.
- nie ściemniaj. Powiedz kochanemu tatusiowi, że Tosia chce się z nim zobaczyć.
-Skoro nalegasz. Ale on o tym wie. Miał do ciebie dzwonić… ale widzę, że ty – dobra mamusia się znalazłaś.
Hana nie usłyszała już odpowiedzi na ostatnio wypowiedziane słowa. Magda rozłączyła się.
- Piotr, nie mam nic przeciwko Tosi… a wręcz przeciwnie. Chciała bym ja bliżej poznać. Zaproś ja na weekend do siebie. Zabierzemy ją do zoo… Wesoło spędzimy czas.
-Wiem, wiem Hana… Ale zrozum, dla Magdy wszystko, co robie dla dobra Tosi ją denerwuje. Ona tego nie docenia. Dla niej powinienem być ojcem na stałe albo w ogóle …
Cdn .

Opowiadanie 1. część 1:



[…] Było już późno w nocy( około 3)  Piotr nie mógł Spać. Włączył laptopa i zaczął oglądać wspólne zdjęcia z Haną. Gawryło, nie zastanawiając się zbyt długo, ubrał się i pojechał do ukochanej.
Hana smacznie spała. Obudziła się. Spojrzała na zegarek. Właśnie była 3:15.
- Co jest do licha? – Pomyślała gdy usłyszała dzwonek do drzwi.
- Hana, ja już tak dłużej nie mogę. – Usłyszała, gdy otworzyła drzwi.
- Nie rozumiem. Jest 3 nad ranem. Ty przychodzisz do mnie i mówisz, że dłużej tak nie możesz. O co tutaj chodzi?
- Kocham cię. – Z ust Piotra wydobyły się te słowa.
- Piotr, zrozum – nas już nie ma. Nie czuję się przy tobie bezpieczna. Chcę…  - Piotr jej przerwał.
- Wiem. Wiem, ze to było chwilowe zauroczenie. Ty jesteś wyjątkowa. Dla ciebie zrobię wszystko. – Piotr wypowiedział te słowa do Hany po czym objął ją i pocałował.
 Goldberg nie namyślając się zbyt długo postanowiła zaprosić Piotra do mieszkania. Wyciągnęła z Barku czerwone wino. Siedzieli na kanapie i długo ze sobą rozmawiali.
Nagle Hana zrozumiała, że tak naprawdę kocha Piotra. Spojrzała na niego i… nic nie musiała mówić. On wiedział, że w jej spojrzeniu kryje się to, co dawniej. Letnia miłość.
- Piotr chciałabym cię przeprosić. Żałuję, że wtedy wybrałam Jamesa ale to był mój mąż. Co ty byś zrobiła na moim miejscu? Przepraszam, za to, jak cie potraktowałam.
- Rozumiem cię Hana. Doceniam to co robisz.
-mhmm * uśmiech* . Piotr…
-Wiem. – Piotr zaczął całować Hanę. Ona jednak nie sprzeciwiała się temu.
- Wiesz jest już późno… Zasiedzieliśmy się trochę. A przecież nie będziesz jechał do domu teraz, prawda?
 -Dla ciebie wszystko . Jeśli masz na myśli śniadanie…
- Oh tyyy.
< Chyba nie muszę pisać co było dalej ?! > 

Na Start! .

Hej. Zmiana planów...
Poprzedni Blog służy do wszystkiego.
A teraz TUTAJ będę zamieszczać wam moje wszystkie opowiadania.
Mam nadzieję, że się wam spodobają.
P.S na Fanpage Opowiadania dodaję ze zdjęciami. Nie dziwcie się, że w Środę nie "było" .
  Było, tylko trzeba się zorientować gdzie i jak szukać ;33
Pozdrawiam. Nina ;)