czwartek, 9 maja 2013

Opowiadanie 1.- Część 3:


Część 3.
Gdy dojechali do domu Hany, pod jej drzwiami spotkali Przemka.
- Cześć braciszku. Co ty tutaj robisz?  Chyba nie stoisz tutaj długo?
- Przyszedłem oddać ci twój aparat. – Powiedział Przemek i odciągnął Hanę kawałek do tyłu żeby Piotr nie usłyszał.  – Co ty robisz? Przecież wiesz, że to nie jest facet dla ciebie? Co się stało z Jamesem ?
- Przemek, pozwól, że to ja będę decydować co robię ze swoim życiem?! Już dawno jestem pełnoletnia. Nie potrzebuje nadzoru. Poradzę sobie…
- Ale uważaj na niego. To fałszywy typ.
- Tylko  nie z takimi tekstami proszę. – Przemek usłyszał zza pleców głos Piotra.
- Widzisz Hana… Zastanów się co robisz. Proszę!?
- Nie potrzebuję twoich rad. Każdy mówi mi to samo. Wybacza ale ja i Piotr się kochamy i nie zamierzam być niedowartościowana przez to, że związałam się akurat z nim. Przemek ja wiem, że jest ci ciężko po stracie Ludmiły  ale ja straciłam swojego męża i potrafię ułożyć sobie życie na nowo. Chcę być w końcu szczęśliwa.
- Wiesz, nie będę tego słuchał. Trzymaj aparat. Ja mam jeszcze kilka spraw do załatwienia. Cześć.  – Przemek pożegnał się z Haną i odszedł.
- Na razie.
- Ja już dłużej tego nie wytrzymam. Każdy mi mówi to samo.  Piotr zrób coś wreszcie.
- Pozwól, że się wszystkim zajmę.  Tylko daj mi tylko czas…
- Nie wiem czy będę w stanie tak długo czekać - *smile* . Wchodzą do Mieszkania.
Po południu Hana jedzie do szpitala. ( wieczorem ma dyżur więc wróci ok. 20:00 )
W czasie gdy Hana pracuje, Piotr dzwoni do Leny, Witka, Trettera, Agaty ,Przemka i Wiki. Chce ich zaprosić na Wspólną kolację. 
CDN. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz